piątek, 10 lutego 2012

5.

Zacznę od środka, bo znów chciałam zacząć pisać o uczuciach, a co za dużo to  niezdrowo . Wszyscy mają blogi o czymś (`moi wszyscy` czyt. jakieś 4 osoby). A ja nie. Postanowiłam pozostać w oceanie czystego pierdzielenia. I co? Nic. Siedzę. Jednak coś jest w tym domu, że zawsze dobrze do niego wrócić. Nie mam jednak pomysłu na ten post.  Ale taki pusty też fajnie gdyby od czasu do czasu się ukazał. Tak więc jest. Czy mógłby ktoś pokazać/ wytłumaczyć mi jak utworzyć mój prywatny motyw?  I tak na koniec przesłuchajcie sobie płytę Piotra Roguckiego. Mój typ na dzisiejszy tydzień. Przewrotnie. pa!

3 komentarze:

  1. o niczym jest fajnie. bo jak wiadomo pisząc o czymś, o czym się myśli że się wie dużo można z siebie zrobić niezłe pośmiewisko.
    a jak chcesz być oryginalna szablonowo to photoshop power. a jak nie to zostają Ci tylko deski - polecam. "hehe".

    OdpowiedzUsuń
  2. jak Rogucki jest tak słaby jak nowa Coma to może podziękuję ;p Nosowskiej 8 byś posłuchała jak solowymi lecimy ;]

    OdpowiedzUsuń