środa, 1 lutego 2012

3.

Dzisiaj. 
Sto lat, sto lat... !
Parówki `rodzinne` zjedzone w samotności.
Krótki shopping : )
nowy cień. yeah.
puszeczka dla dopełnienia.
pobieżne sprzątanko. 
gocimy : )
mrugają do Was dwie solidne porcje polędwiczek wieprzowych w sosie grzybowym z ryżem oraz surówką z pędów bambusa i kukurydzą. nom NOM nom. 
wieczorek.
i już jest miło.
lol. like JARO.


Podczas wypadu na miasto spotkałam Madzię D. , ale rurka ze mnie, bo miałam aparat i mogłam uwiecznić chociaż jej dłoń. Oczywiście, zapomniałam. Pozdrawiam Cię z tego zacnego miejsca : ) 



2 komentarze:

  1. wszystko fajnie pięknie w sumie w dorszu, a tu przy końcowym zdjęciu fail jak stopijisiont!...

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja właśnie w tym tygodniu nie kupiłem Newsweeka...

    OdpowiedzUsuń